Do niektórych smaków się dorasta. Dokładnie tak miałam ze smakiem brukselki. Jako dziecko wybierałam ją z talerza i oddawałam mamie. Dziś sama ją przyrządzam.
Składniki:
* 1/2kg brukselki
* 2 małe ząbki czosnku
* łyżeczka masła
* garść słoneczniku
* sól
*pieprz
Brukselkę ugotowć na pół twardo, na parze z odrobiną soli i pieprzu. Słonecznik uprażyć na suchej patelni, mieszając często do momentu gdy nabierze rumianego koloru. Na osobnej patelni roztopić masło i wrzucić zmiażdżony czosnek. Po chwili dorzucić brukselkę i słonecznik. Zdjąć z ognia patelnię i odstawić pod przykryciem na 2-3 min.
Przepis na pierś gęsi w czerwonym winie znajdziesz tutaj.
Bon apetit!
poniedziałek, 6 stycznia 2014
pierś gęsi na winie z wiśniami
To moje pierwsze podejście do gęsiny i mimo lekkich obaw efekt był wyśmienity!
Większość przestudiowanych przeze mnie przepisów mówi o marynowaniu mięsa wiekami i długiej obróbce termicznej. Ja zainspirowana opowieścią przyjaciela o jego sposobie na kaczą pierś, poprzestałam na 4h marynowania aromatyczną zalewą, krótkim obsmażeniu i 10min pieczeniu. Ten eksperyment popłacił! Mięso miało chrupiącą skórkę i różowy środek.
Składniki:
* podwójna pierś młodej gęsi owsianej (moja była mrożona)
Marynata:
* 1/4 szklanki czerwonego wytrawnego wina
* łyżka wódki
* 3 łyżki octu balsamicznego
* sól
* pieprz
Sos:
* 1/2 szklanki czerwonego wytrawnego wina
* 3 łyżki konfitury z wiśni (może być kompot z wiśni, wtedy wiśnie rozgnieść widelcem a sos gotować dłużej, by odparował i zgęstniał)
* 2 łyżki octu balsamicznego
* pieprz
Pierś z gęsi oczyścić, tak by na wierzchniej części pozostał kawałek skóry. Skórę ponacinać ostrym nożem. Zalać marynatą i pozostawić w lodówce ok.4h.
Sos. Wszystkie składniki połączyć, doprowadzić do wrzenia i gotować ok.2 min.
Piekarnik rozgrzać do 175'C.
Pierś wyjąć z marynaty, delikatnie osuszyć i położyć na zimnej patelni skórą do dołu. Następnie należy włączyć kuchenkę i rozgrzać patelnię z mięsem. Smażyć stronę ze skórą tak długo, aby cały tłuszcz wytopił się a skóra obkórczyła się, stała się brązowa i chrupiąca (ok.4 min). następnie piersi przełożyć na drugą stronę i smażyć ok.2 min.
Do brytfanki przelać wcześniej przygotowany sos z wina i wiśni. Ułożyć na nim przysmażone piersi z gęsi skórą do góry, tak by pozostała chrupiąca, a mięso nasiąkło aromatem sosu. Piec 10min bez przykrycia.
Przed podaniem wyciągnąć mięso z sosu na talerz i pozostawić na 2-3min, tak by włókna rozprężyły się a soki równomiernie rozeszły.
Podawać pokrojoną na 1cm kawałki, w poprzek włókien.
Przepis na brukselkę ze słonecznikiem znajdziesz tutaj.
Bon apetit!
Większość przestudiowanych przeze mnie przepisów mówi o marynowaniu mięsa wiekami i długiej obróbce termicznej. Ja zainspirowana opowieścią przyjaciela o jego sposobie na kaczą pierś, poprzestałam na 4h marynowania aromatyczną zalewą, krótkim obsmażeniu i 10min pieczeniu. Ten eksperyment popłacił! Mięso miało chrupiącą skórkę i różowy środek.
Składniki:
* podwójna pierś młodej gęsi owsianej (moja była mrożona)
Marynata:
* 1/4 szklanki czerwonego wytrawnego wina
* łyżka wódki
* 3 łyżki octu balsamicznego
* sól
* pieprz
Sos:
* 1/2 szklanki czerwonego wytrawnego wina
* 3 łyżki konfitury z wiśni (może być kompot z wiśni, wtedy wiśnie rozgnieść widelcem a sos gotować dłużej, by odparował i zgęstniał)
* 2 łyżki octu balsamicznego
* pieprz
Pierś z gęsi oczyścić, tak by na wierzchniej części pozostał kawałek skóry. Skórę ponacinać ostrym nożem. Zalać marynatą i pozostawić w lodówce ok.4h.
Sos. Wszystkie składniki połączyć, doprowadzić do wrzenia i gotować ok.2 min.
Piekarnik rozgrzać do 175'C.
Pierś wyjąć z marynaty, delikatnie osuszyć i położyć na zimnej patelni skórą do dołu. Następnie należy włączyć kuchenkę i rozgrzać patelnię z mięsem. Smażyć stronę ze skórą tak długo, aby cały tłuszcz wytopił się a skóra obkórczyła się, stała się brązowa i chrupiąca (ok.4 min). następnie piersi przełożyć na drugą stronę i smażyć ok.2 min.
Do brytfanki przelać wcześniej przygotowany sos z wina i wiśni. Ułożyć na nim przysmażone piersi z gęsi skórą do góry, tak by pozostała chrupiąca, a mięso nasiąkło aromatem sosu. Piec 10min bez przykrycia.
Przed podaniem wyciągnąć mięso z sosu na talerz i pozostawić na 2-3min, tak by włókna rozprężyły się a soki równomiernie rozeszły.
Podawać pokrojoną na 1cm kawałki, w poprzek włókien.
Przepis na brukselkę ze słonecznikiem znajdziesz tutaj.
Bon apetit!
poniedziałek, 7 listopada 2011
ciastka owsiane
Przygotowanie tych ciastek owsianych zajęło mi 30min...łącznie z pieczeniem:)
Na patelnię wsypałam 125g płatków owsianych, 25g masła i łyżkę oliwy z oliwek. Płatki prażyłam, mieszając często, do momentu gdy uzyskały złoty kolor. Następnie dosypałam 20 g cukru i mieszałam do momentu, gdy cukier się rozpuści. Do płatków dosypałam garść uprażonych ziaren słonecznika i garść uprażonej, pokruszonej na mniejsze kawałki mieszanki orzechów. Następnie płatki przesypałam do miski, do której dosypałam 1/4 szklanki mąki, opakowanie cukru waniliowego, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, szczyptę soli, łyżkę miodu i całe jajko.
Całość wymieszałam drewnianą łyżką. Ciastka nakładałam łyżeczką na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Piekłam 10-15 min w temperaturze 180'C. Jeśli ciastka będą dla Was za mało słodkie, proponuję skropić je płynnym miodem.
czwartek, 27 października 2011
chutney z dyni
Chutney to rodzaj gęstego sosu z owoców i warzyw, używany najczęściej jako dodatek do potraw mięsnych.
Dla mnie był to debiut. I na szczęście zakończył się sukcesem.
[Porcja na dwa małe słoiki]
W dużym rondlu zeszkliłam średniej wielkości cebulę na odrobinie masła.
Dodałam 0,7 kilograma startej na dużych oczkach dyni. Całość smażyłam
ok.2 min. Warzywa zalałam połową litra soku pomarańczowego (zwróćcie
uwagę by był to sok, nie napój pomarańczowy), zmniejszyłam ogień i
dusiłam bez przykrycia do momentu gdy płyn wyparuje i utworzy masę o
konsystencji konfitury. W końcowej fazie duszenia dynię doprawiłam solą, świeżo zmielonym pieprzem i łyżeczką kremu balsamicznego (jeśli
nie macie kremu balsamicznego dodajcie 1,5łyżeczki octu
balsamicznego+0,5łyżeczki miodu). Gorącą masę przełożyłam do słoików,
zakręciłam i postawione do góry dnem pozostawiłam do ostygnięcia.
Sos świetnie nadaje się do różnego rodzaju mięs podawanych na ciepło (np. pierś kurczaka przyrządzona według tego przepisu), jak i zimno.
Bon appétit!
środa, 26 października 2011
śniadanie mistrza
Mam nadzieję, że tym postem przekonam choć kilku śniadaniowych Tadków-niejadków do poświęcenia chwili na przygotowanie porannego posiłku, bo jak mówi moja mama "śniadanie to najważniejszy posiłek dnia"
...a mama ma zawsze rację :)
...a mama ma zawsze rację :)
Pełnoziarnista bułka z rukolą, polędwicą sopocką, serkiem twarogowym, prażonymi ziarnami słonecznika i świeżo zmielonym pieprzem. Do tego chudy twaróg z jogurtem naturalnym przyprawiony solą i pieprzem.
Bon appétit!
piątek, 7 października 2011
risotto na styl wiejski
To jedno z dań z serii "nie zrobiłam zakupów!...ciekawe co mam w lodówce?"
Z kilku składników, które każdy prawdopodobnie znajdzie w swojej lodówce, możne zrobić naprawdę ciekawe risotto. I tak w mojej lodówce znajdowały się: 2 kabanosy, kawałek sera pleśniowego, mrożony groszek i pomidor.
Zaczęłam od zalania niepełnej szklanki mrożonego groszku wrzątkiem. Odstawiam go na kilka minut. Będzie potrzebny później. Następnie podsmażam w rondlu pokrojone na kawałki kabanosy. Nie użyłam do tego dodatkowego tłuszczu, poczekałam chwilę, aby wytopił się tłuszcz z kabanosów. Gdy kawałki wędliny były zrumienione wyjęłam je z rondla a na ich miejsce wsypałam szklankę ryżu do risotto (dzięki temu ryż nasiąknie smakiem kabanosów). Równocześnie przygotowałam 2 szklanki wywaru (ja użyłam rozpuszczonej kostki rosołowej). Do rondla z ryżem wlałam 1/4 szklanki wywaru. Gotowałam, całość delikatnie mieszając. Gdy ryż wchłonął płyn, dolałam kolejną porcję wywaru i mieszałam...czynność powtarzam do wyczerpania zapasu wywaru;)
Kończąc dolewanie wywaru dodaję do ryżu pokrojone w kostkę pomidory, przygotowany wcześniej groszek, podsmażone kabanosy i łyżeczkę masła. Całość delikatnie mieszam i chwilę podgrzewam.
Przed podaniem każdą porcję posypuję małymi kawałkami sera pleśniowego.
Bon appétit!
wtorek, 23 sierpnia 2011
Jajecznica z kurkami
Dziś krótko i na temat, bo tego moim zdaniem jajecznicy z kurkami nie trzeba reklamować.
Myję i kroję na mniejsze części ok.100g świeżych kurek. Kroję w kostkę 1 małą cebulę.
Kurki podsmażam na maśle z cebulą. Smażę do momentu gdy cebula się zeszkli.
Na patelnię wbijam dwa jajka i doprawiam solą i świeżo mielonym pieprzem.
Przyrządzam tzw.3 razy mieszaną jajecznicę. To coś pomiędzy jajecznicą a jajkiem sadzonym. Po wbiciu jajek na patelnię, przebijam żółtka, dosypuję sól i pieprz i czekam chwilę, aż warstwa przy patelni zetnie się. Następnie drewnianą łopatką zgarniam ściętą część jajek, odsłaniając dno patelni i pozwalając aby spłynął tam nieścięty płyt. Czynność powtarzam zachowując regułę: czym mniej mieszania tym lepiej:)
Bon appétit!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

