Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 listopada 2011

ciastka owsiane

Przygotowanie tych ciastek owsianych zajęło mi 30min...łącznie z pieczeniem:)


Na patelnię wsypałam 125g płatków owsianych, 25g masła i łyżkę oliwy z oliwek. Płatki prażyłam, mieszając często, do momentu gdy uzyskały złoty kolor. Następnie dosypałam 20 g cukru i mieszałam do momentu, gdy cukier się rozpuści. Do płatków dosypałam garść uprażonych ziaren słonecznika i garść uprażonej, pokruszonej na mniejsze kawałki mieszanki orzechów. Następnie płatki przesypałam do miski, do której dosypałam 1/4 szklanki mąki, opakowanie cukru waniliowego, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, szczyptę soli, łyżkę miodu i całe jajko.

Całość wymieszałam drewnianą łyżką. Ciastka nakładałam łyżeczką na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Piekłam 10-15 min w temperaturze 180'C. Jeśli ciastka będą dla Was za mało słodkie, proponuję skropić je płynnym miodem.



Bon appétit!

wtorek, 16 sierpnia 2011

deser a'la creme brulee (owoce zapieczone pod masą twarogowo-jajeczną)

Mając taki ogrom dostępnych, świeżych owoców, nie mogę powstrzymać się od ciągłego ich przetwarzania. Tym razem padło na nektarynki i borówki zapieczone pod kremem twarogowo-jajecznym. Mmmmmm....:)

 

Krem przygotowałam z serka twarogowego Mlekoma Emilki* (zdjęcie tu), żółtka i cukru waniliowego. 
*Jeśli ten serek nie jest dostępny w Waszych sklepach, można użyć dowolnego rodzaju sera twarogowego do serników (do kupienia w wiaderkach). 

W kubku utarłam kogel mogel (1 żółtko z opakowaniem cukru waniliowego)...nie robiłam tego całe wieki!:). Żółtą masę wymieszałam z 3/4 opakowania serka twarogowego (ok. 350-400g). 


 

Naczynie do zapiekania wysmarowałam odrobiną masła i obsypałam cukrem (identycznie jak obsypuje się bułką tartą blachę do ciasta). Do naczynia wrzuciłam pokrojone nektarynki i borówki.





Owoce przykryłam masą twarogowo-jajeczną, a wierzch obsypałam odrobiną cukru. Naczynie wstawiłam do rozgrzanego piekarnika na ok. 20min (180'C).  Na ostatnie 2-3 min pieczenia, piekarnik warto przestawić na funkcję zapiekania lub grill. Dzięki temu cukier na wierzchu deseru skarmelizuje się i utworzy lekko chrupiącą skórkę.




Po upieczeniu deser podałam z kleksem serka twarogowego.



Bon appétit! 

czwartek, 7 lipca 2011

ciasto z ciastek

Ten deser (ciasto) zaliczam do pierwszej trójki moich ulubionych! Nie wymaga pieczenia i szybko się go przyrządza...i właśnie dlatego lubię go jeszcze bardziej.


Przygotowanie ciasta z ciastek zaczęłam od pokruszenia 150-200g herbatników. Najbardziej nadają się do tego ciastka zbożowe (Dagestive) albo herbatniki pełnoziarniste. Ciastka wsypałam do dużego worka strunowego (można użyć jednorazówki) i za pomocą wałka kuchennego rozkruszyłam je dokładnie. Okruchy ciastek przesypałam do miski i wtarłam w nie ręką 75g miękkiego masła. Powstałą masę wyłożyłam do naczynia, formując coś w rodzaju spodu ciasta z wyższymi brzegami. Spód należy teraz schłodzić (ok.15min w zamrażalniku lub 30min w lodówce).


Opakowanie zmielonego serka twarogowego (takiego jak używa się do serników, ja użyłam serka Mlekoma) wymieszałam z opakowaniem cukru waniliowego i wyłożyłam nim spód ciasta.
Wierzch ciasta pokryłam musem truskawkowo-malinowym. Do miski włożyłam garść malin i dwie garści pokrojonych na ćwiartki truskawek. Owoce lekko podgrzałam w mikrofalówce, a następnie rozgniotłam je widelcem. Jeśli owoce są zbyt kwaśne można je odrobinę posłodzić.




Bon appétit!  



poniedziałek, 4 lipca 2011

domowy kisiel z porzeczek

Szczerze...nie przepadam za porzeczkami i nie bardzo wiedziałam co z nimi zrobić, gdy dostałam ich spore pudełko. Ale z pomocą przyszła moja znajoma, która gotuje domowy kisiel ze świeżych owoców swoim dzieciom. Latem dobrze smakuje mocno schłodzony. W wersji dla nieliczących kalorii proponuję podać z kleksem bitej śmietany.



Do średniej wielkości garnka wsypałam pół kilograma świeżych porzeczek i 5-6 łyżek cukru. Owoce zalałam wodą, tak aby jej poziom przekraczał poziom porzeczek o 2-4cm. Całość doprowadziłam do wrzenia. W osobnym naczyniu rozpuściłam 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej z 8 łyżeczkami wody. Garnek z owocami zdjęłam z ognia i powoli dolewając rozpuszczoną mąkę, mieszałam energicznie. Kisiel rozlałam do szklanek, misek, salaterek...

Bon appétit!

środa, 15 czerwca 2011

wiosennie: ryż z twarogiem i truskawkami

Sezon truskawkowy nie może istnieć bez ryżu/makaronu z twarogiem i truskawkami. Tak jest i basta! ;) 
Ja z racji uwielbienia ryżu wybieram wersję ryżową.

  


 Lekko słony, ugotowany ryż mieszam z łyżką jogurtu naturalnego. W osobnym talerzu widelcem rozgniatam truskawki ze sporą ilością jogurtu naturalnego i cukrem. Ryż posypuję rozdrobnionym twarogiem i powstałą masą truskawkową.


 

Bon appétit!

środa, 8 czerwca 2011

czereśnie

Moim zdaniem czereśnie najsmaczniejsze są w "wersji podstawowej". Nie warto psuć ich delikatnego smaku. Dlatego dziś foto-wpis.






Bon appétit!

niedziela, 5 czerwca 2011

deser truskawkowy

Znowu truskawki? wiem, wiem... ale ich sezon trwa tak krótko, że chcę je wykorzystać na wiele sposobów.
To propozycja lekkiego deseru w formie pianki truskawkowej. Do 1/4 szklanki wody wsypuję 2 łyżeczki żelatyny i odstawiam na 15min. Dwie garści truskawek rozgniatam widelcem w misce, dodaję do nich mały jogurt naturalny i 2-3 łyżeczki miodu. Jeśli w tym czasie żelatyna nie rozpuściła się, należy ją lekko podgrzać i rozpuszczoną dodać do masy truskawkowej. Całość wymieszać, rozlać do salaterek i wstawić do lodówki na co najmniej 2h.



Bon appétit!

piątek, 20 maja 2011

wiosennie: truskawki z miętowym sosem

Już są!!! Co roku czekam na truskawki jak małe dziecko wyczekujące pierwszej gwiazdki w Wigilię. To takie małe czerwone prezenciki :) Choć pierwsze pojawiające się w sklepach truskawki są nieco kwaśne i pewnie nie do końca naturalnie uprawiane, to trudno się im oprzeć. Ja pierwsze w tym roku truskawy dostałam wczoraj od mojej mamy...i w ciągu kilku minut zniknęła połowa opakowania:)
Całe szczęście kilka ocalało i  wieczorem mogłam zrobić do nich sos miętowy. Taka propozycja idealnie sprawdza się w upalne dni. 
Wystarczy połączyć małe opakowanie jogurtu naturalnego, miętę i odrobinę miodu. Ilość miodu zależy od tego jak słodkie/kwaśne truskawki macie. Ja dodałam łyżeczkę. Do tego łyżeczka suszonej i rozkruszonej na pył mięty. Dużo smaczniejsza byłaby świeża mięta (kilka listków pokroić bardzo drobno lub rozetrzeć na papkę), ale niestety moja jeszcze nie wyrosła, więc musiałam zadowolić się suszoną. Sos dobrze jest przyrządzić ok.15 minut przed podaniem, tak aby jogurt nabrał miętowego smaku.
Teraz wystarczy maczać truskawki w sosie i upajać się wiosną:)
Bon appétit!



czwartek, 19 maja 2011

lody dobre na wszystko

W życiu każdej kobiety nastają takie dni, kiedy zapomina o dietach i jedyne czego pragnie to porządna dawka węglowodanów.
Ponieważ nie przepadam za sztucznymi, sklepowymi słodyczami, a pieczenia jakoś "nie czuję", moją słabością są lody. Wyznaję zasadę, że lody czekoladowe są dobre na wszystko:)
Do kubeczka włożyłam małe opakowanie lekko roztopionych lodów (ok.150ml), które posypuję 1 dużym lub 2 małymi rozkruszonymi ciastkami Petit Bure (BeBe). Na to kleks jogurtu naturalnego. Lubię kontrast pomiędzy słodkimi lodami a kwaśnym jogurtem. Na koniec odrobina kawy rozpuszczalnej espresso ...i wszelkie strapienia odchodzą w niepamięć!
Bon appétit!

wtorek, 10 maja 2011

owoce pod kruszonką

To moja wersja light ciasta z owocami. Idealny letni przepis. Ogrom owoców o tej porze roku daje pole do popisu.
Potrzebne są: dowolnej wielkości naczynie do zapiekania (jeśli nie macie użyjcie zwykłej blachy do piekarnika), owoce i kruszonka. Wybierzcie takie owoce jakie lubicie. Moje ulubione to maliny z brzoskwiniami, truskawki lub jabłka z rodzynkami namoczonymi w rumie. I nie bójcie się kruszonki, bo to łatwizna. Wystarczy w misce wymieszać 2/3 szklanki mąki pszennej, 1/3 szklanki cukru, 75g roztopionego masła (całe szczęście na opakowaniach są podziałki:)). Kruszonka ma wyglądać jak grudki mokrego piasku. Jeśli grudki są za małe należy dolać odrobinę masła, jeśli za duże - dosypać trochę mąki.
Owoce ułożyć dosyć płasko w naczyniu (jeśli używacie brzoskwiń lub jabłek pokrójcie je na małe kawałki), przykryć je równomiernie kruszonką i piec w piekarniku w temperaturze 180'C, aż do momentu gdy kruszonka będzie złocistobrązowa.
Bon appétit! 

UWAGA! Ważne jest, żeby masło do kruszonki było masłem, a nie jakimś "śmietankowym" lub innym smarowidłem wyglądającym  jak masło. Mój sposób: sprawdzam czy na opakowaniu jest napis "masło", z tyłu opakowania czy zawartość tłuszczu wynosi przynajmniej 82%, a później najzwyczajniej uchylam papier i wącham zawartość....i jeśli pamiętacie zapach prawdziwego masła z dzieciństwa, będziecie wiedzieli, że Wasze masło jest masłem :)